Internetowa pomyłka
Bardzo chciałam sprawdzić jak nawiązuje się znajomości na Internecie. Poprosiłam córkę o zalogowanie na portalu towarzyskim i wyjaśnieniu mi wszystkich prawidłowości odnośnie korzystania z tego rodzaju działalności. Okazało się to wszystko bardzo łatwe. Szybko udało mi się nawiązać kontakt. Miło się rozmawiało ze świadomością, że nie musimy się kontrolować co wyjawiamy i czy jest to dobrze odbierane przez naszego rozmówcę. Od tej pory często korzystałam z tej formy komunikowania. Aż do momentu kiedy natknęłam się na dziwną propozycję ze strony mojego rozmówcy. Otóż chciał mnie namówić na odmładzanie. Zaproponował mi udział w castingu na zmianę wizerunku. Nie wiem dlaczego. Nie mówiłam nic złego o swoim wyglądzie. Wprost przeciwnie zawsze utwierdzałam wszystkich o swoim dobrym samopoczuciu i optymistycznym spojrzeniu na świat. Więc skąd u niego taki niedorzeczny pomysł. odmładzanie czego miało wchodzić w grę? Tak bardzo się zdenerwowałam na taką propozycję, że odjęło mi chęć kontynuowania rozmowy. Wyłączyłam się. Moje milczenie na pewno odebrał jako afront z mojej strony, bo nie próbował ponownego kontaktu ze mną. A może trochę szkoda.

